Nie dla tuningu

www.dwmorskieoko.pl allmed4d.pl https://rentis.pl/pl/

Tuning to słowo, które działa na wyobraźnię młodych kierowców. Samochód można „odpicować” wizualnie i poprawić jego osiągi. Nawet stary model Golfa może zacząć przypominać wyścigowe auto. Zresztą jego parametry jezdne też mogą się zbliżyć do samochodów, które z reguły pokonują tory wyścigowe, a nie ulice miast.

Tuning można chwalić albo krytykować – każdy jednak powinien ze swoim autem robić to, co uznaje za stosowne. Zupełnie inną sprawą jest natomiast kupno tuningowanego samochodu. Mówiąc najprościej, nie jest to opłacalna inwestycja. Dlaczego?

Powodem są przede wszystkim problemy, które napotkasz podczas badań technicznych. Popularnym elementem tuningu są np. mocno przyciemniane szyby. Jednak kodeks drogowy jasno określa stopie przyciemnienia, który jest dopuszczalny. Jeśli kupisz auto ze zbyt ciemnym szkłem, po prostu już na starcie czeka Cię wymiana, a więc i dodatkowe koszty. Takie same kłopoty mogą się pojawić ze zbyt szerokimi rurami wydechowymi czy stuningowanym oświetleniem. Stąd wniosek, że auto po tuningu nie oferuje ciekawych dodatków, a jedynie kłopoty, za których usunięcie będzie trzeba dopłacić.